W drzwiach stoi JB.
-Hej , mówi.
Mam parę pytań.
-To wal , mówię mu.
Jak ci się tu podoba , pyta się.
Całkiem OK , mówię.
JB zadaje mi jeszcze parę pytań i idzie.
*
Jest 8.00
Piszę sms'a do Amy:
Amy,więcej tu nie wytrzymam!
To jakieś wariatkowo!!!!!!!!!!!!!!
*
Ubrałam się w TO . Schodzę na śniadanie i widzę tam już całą trójke.
-Jak tam słodki śpiochu , pyta JB .
-A , OK największy chrapaczu na świecie , odpowiadam ze śmiechem.
Wszyscy się śmiejemy.
Drew tak słodko patrzy na Karolinę.
Chyba między nimi coś wykiełkowało.
*
Jest 22.46 .
Nagle słysze ciche pukanie.
-Proszę , mówię.
Do pokoju wchodzi JB z podbitym okiem.
-Ty , co się stało?! , pytam się zdenerwowana.
-A tylko mała bitwa z Drewem , odpowiada mi JB.
-A o co chodzilo , pytam się.
-O ciebie ,
Drew nazwał cię szmatą , no i... , powiedział JB
Poczułam takie uklucie w brzuchu.
JB się o mnie bił.
Najsłynniejszy chłopak się o mnie bił.
To znaczy...
Nie to nie możliwe!
-Justin ... , mówię.
-Tak ?
-Czy ty się we mnie zakochałeś?!
Nastąpiła chwila ciszy.
1 minuta...
2 minuty...
3 minuty ...
-Tak , odpowiada mi JB .
-Aha , mówię zdezorientowana .
JB całuje mnie w usta i szybko wychodzi.
*
Dzwonię do Ami .
Nasza rozmowa:
Ami: Hej!
Ja: Hej Ami!
Mam wiadomości.
Ami: Jakie?
Ja: JB powiedział , że mnie kocha!
Ami: Serio?
Ja: Tak!
I jeszcze się o mnie pobił i ma siniaki ...
Ami : To gościu zakochany na zabój.
Ja : No , i ...
Najgorsze to , to , że mnie pocałował!!!!!!!!!!!!
Rozumiesz?!
Ami : Najgorsze?
Chyba najlepsze!
Kobieto...
Każda dziewczyna o tym maży...
Ja: Muszę konczyć.
Ami: Pa!
Ja : Pa!
*
Już zasypiam , a słyszę pukanie do drzwi.
-Tak , mówię.
Do pokoju wchodzi zapłakana Karolina.
-Różowa co się stało?
-Drew nie wrócił do teraz , mówi płacząc
-Bił się dzisiaj z Justinem... , mówię
-Aha, mówi Różowa
-Jak nie wróci do jutra zadzwonimy na policję , mówię.
-OK.
A możesz na ten czas iść do mojej sypialni , pyta się.
-Ok , odpowiadam.
Przez pół nocy Różowa płakała i płakała...
W końcu zasnęłam ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz