Wreszcie się obudziłam.
Spojrzałam na zegarek , który wyświetlał godzinę 9.36 .
Obudziłam różową , która miała spuchnęte oczy od płakania.
Poszłam do mojego pokoju i ubrałam się w TO .
*
W kuchni siedzieli JB i Drew.
Śmiali się i bawili się razem jak małe dzieci.
Chyba się już pogodzili.
Mówię do Drewa , gdy JB wychodzi z kuchni :
-Karolina całą noc płakała , gdy ciebie nie było.
Bardzo jej na tobie zależy!
-To dobrze , odpowiada mi Drew.
Boże , jaki głupek ! , myślę .
*
Po południu widzę JB i mówię mu :
-Świetnie całujesz ...
-Serio?
A może się upewnimy?
W tej chwili JB przytula mnie i całuje.
Choć wygląda jak dzieciak w całowaniu dostałby 6+ !
Nagle do pokoju wchodzi różowa.
-Yyy...
Sorry , że przeszkadzam , ale...
-Tak , Karola?
Chodź do mojego pokoju , mówi.
*
Idę do pokoju Karoliny i siadam na TAKIM łóżku.
-No mów , zachęcam ją .
-Drew mi się oświadczył!!!
-Serio?
A ty co?
-Nie wiem co powiedzieć ;(
Nastąpiła chwila ciszy...
Mówię jej ,
-Powiedz Tak.
*******************************************************************************
Sorry , żę taki krótki ale nie miałam tej wyobraźni ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz