Zakładki

sobota, 31 lipca 2010

Rozdział 3

Wreszcie się obudziłam.
Spojrzałam na zegarek , który wyświetlał godzinę 9.36 .
Obudziłam różową , która miała spuchnęte oczy od płakania.
Poszłam do mojego pokoju i ubrałam się w TO .

                                                    *

W kuchni siedzieli JB i Drew.
Śmiali się i bawili się razem jak małe dzieci.
Chyba się  już pogodzili.

Mówię do Drewa , gdy JB wychodzi z kuchni :
-Karolina całą noc płakała , gdy  ciebie nie było.
Bardzo jej na tobie zależy!
-To dobrze , odpowiada mi Drew.

Boże , jaki głupek ! , myślę .

                                                 *

Po południu widzę JB i mówię mu :
-Świetnie całujesz ...
-Serio?
A może się upewnimy?



W tej chwili JB przytula mnie i całuje.
Choć wygląda jak dzieciak w całowaniu dostałby 6+  !

Nagle do pokoju wchodzi różowa.
-Yyy...
Sorry , że przeszkadzam , ale...
-Tak , Karola?

Chodź do mojego pokoju , mówi.

                                                     *

Idę do pokoju Karoliny i siadam na  TAKIM łóżku.

-No mów , zachęcam ją .
-Drew mi się oświadczył!!!
-Serio?
A ty co?
-Nie wiem co powiedzieć ;(

Nastąpiła chwila ciszy...

Mówię jej ,
-Powiedz Tak.

*******************************************************************************
Sorry , żę taki krótki ale nie miałam tej wyobraźni ;)

Rozdział 2

W drzwiach stoi JB.
-Hej , mówi.
Mam parę pytań.
-To wal , mówię mu.

Jak ci się tu podoba , pyta się.
Całkiem OK , mówię.

JB zadaje mi jeszcze parę pytań i idzie.

                                                         *
Jest 8.00


Piszę sms'a do Amy:
Amy,więcej tu nie wytrzymam!
To jakieś wariatkowo!!!!!!!!!!!!!!

                                                  *

Ubrałam się w TO . Schodzę na śniadanie i widzę tam już całą trójke.

-Jak tam słodki śpiochu , pyta JB .
-A , OK największy chrapaczu na świecie , odpowiadam ze śmiechem.

Wszyscy się śmiejemy.


Drew tak słodko patrzy na Karolinę.
Chyba między nimi coś wykiełkowało.



                                                   *
Jest 22.46 .


Nagle słysze ciche pukanie.
-Proszę , mówię.

Do pokoju wchodzi JB z podbitym okiem.


-Ty , co się stało?! , pytam się zdenerwowana.
-A tylko mała  bitwa z Drewem , odpowiada mi JB.
-A o co chodzilo ,  pytam się.
-O ciebie ,
Drew nazwał cię szmatą , no i... , powiedział JB


Poczułam takie uklucie w brzuchu.
JB się o mnie bił.
Najsłynniejszy chłopak się o mnie bił.
To znaczy...
Nie to nie możliwe!


-Justin ... , mówię.
-Tak ?
-Czy ty się we mnie zakochałeś?!

Nastąpiła chwila ciszy.

1 minuta...
2 minuty...
3 minuty ...
-Tak , odpowiada mi JB .
-Aha , mówię zdezorientowana .


JB całuje mnie w usta i szybko wychodzi.


                                                   *

Dzwonię do Ami .

Nasza rozmowa:


Ami: Hej!

Ja: Hej Ami!
Mam wiadomości.

Ami: Jakie?

Ja: JB powiedział , że mnie kocha!

Ami: Serio?

Ja: Tak!
I jeszcze się o mnie pobił i ma siniaki ...

Ami : To gościu zakochany na zabój.

Ja : No , i ...
Najgorsze to , to , że mnie pocałował!!!!!!!!!!!!
Rozumiesz?!

Ami : Najgorsze?
Chyba najlepsze!
Kobieto...
Każda dziewczyna o tym maży...

Ja: Muszę konczyć.

Ami: Pa!

Ja : Pa!

                                                  *

Już zasypiam , a słyszę pukanie do drzwi.
-Tak , mówię.

Do pokoju wchodzi zapłakana Karolina.

-Różowa co się stało?
-Drew nie wrócił do teraz , mówi płacząc
-Bił się dzisiaj z Justinem... , mówię
-Aha, mówi Różowa
-Jak nie wróci do jutra zadzwonimy na policję , mówię.
-OK.
A możesz na ten czas iść do mojej sypialni , pyta się.
-Ok , odpowiadam.

Przez pół nocy Różowa płakała i płakała...


W końcu zasnęłam ...

Rozdział 1

Jest 6.00

Jak zawsze schodze na śniadanie .
No i tym razem czeka mnie niespodzianka.
Cała rodzinka czeka na mnie i wrzeszczy:
Katy!! Gratulacje!
Pakuj się , bo wygrałaś wyjazd na miesiąc do Justina Biebera.

-No supcio , myślę.
Wyjazd do słynnego Justina Biebera.
Więc mówię słodkim głosikiem.
Serio?
A to niespodzianka - i zaczynam jeść płatki z mlekiem.
Nie cieszysz się ? , pyta się mama.
Cieszę , odpowiadam , choć tak na serio się nie cieszę.
Kończę jeść i idę na góre się pakować.

Wrzucam wszystkie ubrania do torby i pakuję do torebki iPhone'a , iPode'a i błyszczyk na szczęście.
                                                *
Pod dom podjeżdża limuzyna i wsiadam.
Kiedy dojechaliśmy , widzę piękny apartament.
Pukam do drzwi i otwiera mi  Drew.

-Justin ! Kolejna dziewczyna z konkursu, krzyczy.
-Wpuść ją , wrzeszczy głos ze środka domu.
Wchodzę i widzę przepięny salon oraz Justina Biebera (który oczywiście psuje ten piękny widok).

-Cześć , mówię bez entuzjazmu.


Nagle podbiega do mnie dziewczyna i woła :
-Hej , jestem Karolina, mów na mnie Różowa!
-Hejka!
Jestem Katy , odpowiadam.

Wreszcie jakiś normalny człowiek w tym apartamencie.

No , a teraz wybierzecie sobie pokoje , mówi JB.

Ja wybrałam ten niebieski , Różowa oczywiście różowy.
Typowe ... , pomyślałam.
                                             *

Jest 22.10 .
Wchodzę  do pokoju i widzę karteczkę, a na niej napis:
O 22.15 przyjdę.
                        JB
                                            *

O 22.15 dzrzwi się uchylają i  widze w nich...

*********************************************************************************
Ciąg dalszy nastąpi :)

Bohaterzy


Justin Bieber: Popularny szesnastolatek.
Jeden z głównych bohaterów.
Kocha się on w Katy.
Ma o rok starszego brata Drewa.



Katy Glover: Główna bohaterka.
Nieśmiała szesnastolatka.
Lecz , gdy chodzi o coś ważnego potrafi pokazać pazury!
Jej najlepszą przyjaciółką jest Amy.
Wygrała w konkursie miesiącowy pobyt u Justina Biebera.



Ckris :  Szalony
dziewiętnastolatek. Narzeczony Amy.





Amy : Szesnastolatka z wielkim poczuciem humoru.
Najlepsza przyjaciółka Katy.
Jest zaręczona z Ckrisem.






Karolina : Na pierwszy rzut oka to plastik.
Ale  tak nie jest.
Karolina to mądra i miła dziewczyna.
Lubi gdy mówi się na nią różowa.
Ma siedemnaście latek.
Wygrała w konkursie miesiącowy pobyt u Justina Biebera .





Drew: Dusza towarzystwa mająca siedemnaście lat
i młodszego braciszka .
Drew podkochuje się w Karolinie.


                                                                 To tyle ;)