6.56 .
Obudziłam sie widząc JB ,który leżał na łóżu .
Oczywiście leżałam na podłodze.
Chamstwo...
Poszłam do łazienki odbyć moją codzienną toaletę.
Chlusnęłam sobie zimną wodą w twarz na pobudzenie.
Ubrałam się TAK i zrobiłam sobie lekki makijaż.
***
Zeszłam do kuchni i zaczęłam robić jajecznice.
Po chwili przyszedł do mnie sms od Amy.
SMS OD AMY:
Cześć Katy!
Przyjdę do ciebie z Ckrisem za jakieś pięć minut!
Pa pa Amy!
Jak dobrze , że zrobiłam tyle jajecznicy , pomyślałam.
-Hej, Katy!
O , kurcze !
Nie zauważyłam jak JB wszedł do kuchni!!
-Hej , Justin.
Będziemy mieć gości za jakieś 20 sekund.
Radzę ci się ubrać .
Popatrzyłam na JB i dopiero teraz zauważyłam , że ma na sobie gatki w czerwone serduszka i pieski!
Nie umiałam powstrzymać śmiechu.
No i stało się!
JB spalił raka i poszedł na górę się przebrać.
***
Siedzę razem z Amy na kanapie , a przede mną siedzi JB i Ckris.
-Pójdę do kuchni po coś do żarcia!
-Pójdę z tobą , mówi JB
7. 56 W KUCHNI
Otworzyłam szafke i wyjęłam dwie paczki chipsów i żelki.
Żelki spałaszowałam w mniej niż minutę.
(Nie zdąłyłam ich zanieść !)
JB poszedł do mnie i powiedział
-Kocham Cię Katy!
-Ja ciebie też.
JB pocałował mnie.
Na początku był to pocałunek podobny do inny , ale potem stawał się coraz
bardziej namiętny.
Całowaliśmy się tak przez chwilę , aż do kuchni nie weszła Amy.
-Mamy tam umrzeć z głodu ? , spytała się śmiejąc .
Zaniosłam do salonu chipsy i dwie cole.
I TAK MINĘŁY 3 TYGODNIE
-Co?!
I ja mam to zrobić?! , wrzeszczałam jak opentana na rodziców.
-Myślałam , że się cieszysz!
-Tak , na pewno , pomyślałam
Wyjazd na Bahama na 2 tygodnie!
Wie , wiem chciałam tam jechać , ale...
No , nie wiem , a co z JB , pomyślałam.
-Justin jedzie z tobą , powiedziała mama.
Czy ona mi czyta w myślach ? , pomyślałam .
-Juhu!!!!!!!!!!!!!!!!
Zaczęłam tańczyć taniec zwariowanej dziewczyny i dostałam głupawki xD
####
W samolocie
O mało włos , bym się tu nie wcisnął przez te zwariowane fanki! , powiedział mi JB.
Lecieliśmy w samolocie , który był wielki ale leciałam w nim tylko ja i JB .
To dlatego , żeby podczas lotu żadna fanka nie podbiegała do nas.
Samolot był nadzywczajny!
W środku salon , łazienka , sypialnie , a nawet kuchnia i telewizor!
Brzmi nieprawdobodobnie ale tak było!
Lecieliśmy 13 godzin.
####
W hotelu
Hotel okazał się hotelem ... Bieberów!
Oczywiście wóżyliśmy czarne okulary.
Pełno paparazzi!
Jak weszliśmy do recepcji było fatalnie!
Stado rozwrzeszczanych fanek dookoła!
Dostaliśmy jakoś kluczyk i uciekliśmy do pokoju.
Wyglądał przepięnie.
Puchowe fotele,plazma,duża łazienka,garderoba i dwa wielkie łóżka z baldachimem.
*********************************************************************************
Sorry , że tak długo czekać!!
Następny jak będą minimum trzy komcie.
Super.
OdpowiedzUsuńZałożyłam tez swojego bloga o Love Story.
Zapraszam http://love-story-mjjnz.blogspot.com/
Ciekawe kiedy wkroczy Gosia...?
OdpowiedzUsuńP.S. Fajny rozdziałek
Super !!
OdpowiedzUsuń